Ubezpieczyciel uznał, że niewielki procent trwałego uszczerbku uzasadnia niską wypłatę. W sprawie wykazaliśmy jednak, że uraz dominującej dłoni odebrał Klientowi możliwość wykonywania zawodu muzyka na dotychczasowym poziomie.
Po postępowaniu sądowym Klient uzyskał łącznie 80 000 zł zadośćuczynienia, w tym 68 000 zł ponad wcześniejszą wypłatę, wraz z odsetkami.
Problem Klienta
Klient doznał urazu dominującej dłoni, przeszedł zabieg, unieruchomienie i wielomiesięczną rehabilitację. Odzyskał podstawową samodzielność, co ubezpieczyciel potraktował jako dowód ograniczonego rozmiaru krzywdy i wypłacił 12 000 zł.
Klient był jednak muzykiem instrumentalistą. Nawet niewielkie ograniczenie ruchu, siły chwytu, czucia w palcach lub tolerancji wysiłku wpływało na jego pracę, przygotowanie do koncertów i utrzymanie poziomu artystycznego.
Dlaczego sprawa była nietypowa?
Dla osoby zawodowo posługującej się dłońmi uraz, który nie odbiera samodzielności w życiu codziennym, może oznaczać utratę kontroli nad najważniejszym narzędziem pracy. Sprawa wymagała odejścia od uproszczenia „niski uszczerbek = niskie zadośćuczynienie”.
Znaczenie miały również ból, długość leczenia, ograniczenie pracy i pasji, niepewność zawodowa, zmiana planów oraz skutki psychiczne.
Działania Kancelarii
Odtworzyliśmy rzeczywisty przebieg życia Klienta przed i po wypadku: charakter pracy, częstotliwość występów, zakres ćwiczeń i konsekwencje urazu dla stabilności zawodowej. Uzupełniliśmy dokumentację medyczną, zebraliśmy dowody dotyczące zawodu i ograniczeń w praktyce oraz wykazaliśmy psychiczne skutki zdarzenia.
Roszczenie o zadośćuczynienie zostało oddzielone od pozostałych świadczeń, w tym kosztów leczenia, rehabilitacji, opieki i ewentualnych utraconych dochodów.
Postępowanie przed sądem
Po podtrzymaniu stanowiska przez ubezpieczyciela skierowaliśmy sprawę do sądu. Kluczowe było wykazanie, że procent trwałego uszczerbku jest tylko jednym z elementów oceny. Sąd badał całokształt krzywdy, w tym wpływ ograniczeń ręki na pracę artystyczną, odwołane występy i poczucie niepewności.
Podstawę roszczenia stanowił art. 445 § 1 Kodeksu cywilnego. „Odpowiednia suma” musiała uwzględniać indywidualny wymiar urazu.
Rezultat
Sąd uznał, że 12 000 zł nie kompensowało krzywdy, i zasądził dalsze 68 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Łącznie Klient otrzymał 80 000 zł zadośćuczynienia.
Co miało kluczowe znaczenie?
- wykazanie wpływu urazu na zawód wymagający precyzji;
- połączenie dokumentacji medycznej z dowodami dotyczącymi życia i pracy;
- uwzględnienie cierpień psychicznych i niepewności co do przyszłości;
- rozdzielenie zadośćuczynienia od roszczeń majątkowych.
Sprawdź pomoc po szkodzie osobowej albo umów konsultację.
Opisany wynik dotyczy indywidualnej sprawy i nie stanowi gwarancji podobnego rozstrzygnięcia.